Tropiki, tak! inaczej chyba się tego nie da opisać Istny żar z nieba i jak żyć? No właśnie to hasło chyba na stałe przyjęło się do naszego języka :-)
Dzisiaj postanowiłem opisać kilka sposób na walkę z upałami.
Przede wszystkim duuużo wody, o tak! Tutaj nie ma co przesadzać z jej małą ilością (minimum 2 litry) jak nie więcej. Do tego oczywiście pamiętamy o zabezpieczeniu głowy - udar najczęstszą przyczyną osłabnięć przy taki wysokich temperaturach (sic!). U mnie dzisiaj termometr w samochodzie pokazał 37C, zgrozo!
Najlepiej w upalne dni sprawują się koszulki typowe z siateczki (cienki materiał przepuszczający dużą ilość powietrza) dostępne w każdym sportowym sklepie. Może nie każdemu przypadną do gustu, ale przy nawet nie wielkim podmuchu wiatru dają na prawdę porządne ukojenie ;-) przy kolejnym wpisie postaram się dodać zdjęcia "odpowiedniego" na takie upały stroju ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz